Żulczyk: - Nie chcę być gościem od „Ślepnąc od świateł”

Czytaj dalej
Fot. Radek Koleśnik
Joanna Krężelewska

Żulczyk: - Nie chcę być gościem od „Ślepnąc od świateł”

Joanna Krężelewska

To wcale nie dziwi, bo książki Jakuba Żul-czyka, podobnie jak on sam, nie są oczywiste. Swój sukces określa jako wypadkową farta i ciężkiej pracy. A sukces to podwójny - na rynku wydawniczym i w branży filmowej.

- Lubię i to, i to, bo to dwa różne zajęcia. Chyba mocniej czuję się pisarzem. To bardziej artystyczne zajęcie, niż praca scenarzysty. Gdy piszę książkę, mam na nią ostateczny wpływ i ja ponoszę za nią pełną odpowiedzialność. Gdy piszę scenariusz, nie tworzę dzieła. Dziełem będzie serial, film, a scenariusz to surowiec, dokument z dozą artyzmu, który ma pozwolić zespołowi ludzi wykonywać swoją pracę - podkreśla Jakub Żulczuk.

Pozostało jeszcze 91% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Joanna Krężelewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gk24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.