Znane banki zamykają oddziały. W ciągu roku ubyło ich ponad tysiąc. Coraz trudniej załatwić sprawę na miejscu

Czytaj dalej
Fot. Fot. Malgorzata Genca / Polska Press
Monika Kaczyńska

Znane banki zamykają oddziały. W ciągu roku ubyło ich ponad tysiąc. Coraz trudniej załatwić sprawę na miejscu

Monika Kaczyńska

Ubywa oddziałów banków. Ostatnio zamknięty został oddział Pekao S.A przy ul. Grunwaldzkiej 21 w Poznaniu. Wcześniej z tej ulicy zniknął oddział PKO BP, a z narożnika Grunwaldzkiej i Matejki oddział Santander Banku. Podobnie jest gdzie indziej. Jak wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego tylko od lutego w całym kraju banki zlikwidowały 698 placówek. Najboleśniej odczuwają to seniorzy

Jeszcze kilka lat temu banki dynamicznie rozbudowywały sieć placówek. Oddziały własne, przedstawicielstwa, do tego punkty, w których można było załatwić wszystko z wyjątkiem obsługi gotówkowej wyrastały jak grzyby po deszczu. W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy obserwujemy systematyczne kurczenie się bankowej sieci. Najboleśniej odczuwają to ci, którzy większość spraw przywykli załatwiać w oddziale. To na ogół seniorzy.

W ostatnich tygodniach zamknięto oddział banku Pekao S.A przy ul. Grunwaldzkiej 21. Poinformował nas o tym rozczarowany tym faktem czytelnik.

- Założyłem konto w Pekao S.A właśnie dlatego, że mieszkam w pobliżu

- mówi pan Bronisław. - Na konto ZUS przelewa mi emeryturę, tam płaciłem także rachunki za mieszkanie, gaz, prąd. To było dla mnie wygodne. Teraz zostają mi kolejki na poczcie albo wyprawa do centrum miasta. To dla mnie kłopot.

Banki - spada liczba placówek.

Niestety, wszystko wskazuje na to, że tym, którzy korzystają z usług oddziałów banków będzie coraz trudniej. Jak wynika z danych KNF, tylko od lutego polskie banki zlikwidowały 698 placówek. Najwięcej - te, których sieć była dotąd najgęstsza. Wśród liderów są PKO BP, Pekao S.A czy Santander Bank (dawniej BZ WBK).

- Obecnie bank Pekao ma 727 placówek - informuje Paweł Jurek, rzecznik prasowy banku. - Na koniec III kwartału 2019 było ich 809.

Jak łatwo policzyć, w ciągu roku sieć zmalała o 82 punkty, w których można dokonać wpłat i wypłat, zaciągnąć lub spłacać kredyt, a także złożyć zlecenia dotyczące operacji na swoim koncie.

- Malejąca liczba placówek związana jest z obecnymi uwarunkowaniami rynkowymi, trendami w całym sektorze bankowym, postępującym procesem transformacji cyfrowej - tłumaczy Paweł Jurek, rzecznik prasowy banku. - Widzimy zmieniające się zachowania klientów, którzy coraz chętniej załatwiają proste sprawy bankowe zdalnie, za pomocą bankowości elektronicznej. Ułatwiamy im to, oferując możliwość założenia konta na selfie, złożenia wniosku o kredyt hipoteczny online czy skorzystania z pożyczki przez aplikację mobilną.

Senior w banku i internecie

Te rozwiązania, choć wygodne i coraz powszechniejsze, są nie dla wszystkich dostępne. Z korzystaniem z nich największy problem wydają się mieć seniorzy. Co prawda, jak wynika z raportu Związku Banków Polskich, na temat relacji seniorów z bankowością:

Jednak na tym optymistycznym obrazie widać rysy. Z danych Urzędu Komunikacji Elektronicznej wynika bowiem, że z internetu korzysta aktywnie zaledwie 30 proc. seniorów. W praktyce więc ci, dla których bankowość elektroniczna jest realną alternatywą dla wizyty w oddziale to mniej niż 1/4 wszystkich seniorów.

Ale inaczej nie będzie. - Decyzje o zamykaniu oddziałów w konkretnych lokalizacjach podejmowane są zawsze w oparciu o szczegółową analizę. Likwidując placówkę w danej lokalizacji, często utrzymujemy w jej miejscu bankomat z funkcją wpłat, a także zapewniamy jej dotychczasowym klientom dostęp do rachunków i dalszą obsługę w którymś z pobliskich oddziałów - wyjaśnia Paweł Jurek. - Niektóre z nich specjalnie na te potrzeby, przechodzą modernizacje w celu przystosowania ich do zwiększonego ruchu klientów i podniesienia standardu obsługi.

Banki, a pandemia. Mniej placówek

Pekao nie jest wyjątkiem. Zmniejszanie liczby placówek dotyczy także PKO BP - największego polskiego banku. - Na koniec września 2020 roku sieć PKO Banku Polskiego liczyła ponad 1,5 tys. placówek – 1040 oddziałów i 498 agencji. W banku funkcjonuje również 6 oddziałów bezgotówkowych, w których zamiast obsługi gotówkowej przez doradców, udostępnione zostały urządzenia samoobsługowe - poinformowała Małgorzata Witkowska z Biura Prasowego PKO BP.

To i tak znacznie mniej niż rok temu. Wtedy PKO BP mogło pochwalić się 1132 oddziałami i 535 agencjami. Powód likwidacji? I w tym przypadku mniejsze zainteresowanie klientów.

- Coraz rzadziej korzystają z oddziałów bankowych na korzyść kanałów zdalnych – bankowości elektronicznej i aplikacji mobilnej oraz bankomatów i wpłatomatów

- twierdzi Małgorzata Witkowska.

- PKO Bank Polski od lat obserwuje ten trend wśród swoich klientów, a pandemia SARS-CoV-2 dodatkowo go nasiliła i zwiększyła odsetek klientów zdalnie korzystających z usług bankowych - wyjaśnia. I podkreśla, że PKO BP stawia na edukację.

- W naszych placówkach będziemy przede wszystkim edukować klientów w zakresie udostępnianych narzędzi samoobsługi transakcyjnej i posprzedażowej, będziemy doradzać klientom i pomagać zaistnieć w bankowym świecie cyfrowym - mówi Witkowska.

Coworking w banku

Santander Bank także, choć w mniejszym stopniu, zredukował liczbę placówek. Rok temu bank posiadał:

[twitter]https://twitter.com/KrzysztofNapie3/status/1237121298138107904[/twitter]

Jak łatwo policzyć, razem były to 654 punkty. Dziś jest ich 618, ale zmieniła się także ich struktura. I tak na koniec września 2020 Santander Bank posiadał:

- Santander Bank Polska na bieżąco optymalizuje sieć swoich placówek – w odpowiedzi na potrzeby klientów, którzy coraz częściej i więcej transakcji realizują w internecie

- twierdzi Piotr Kajka, szef Efektywnej Dystrybucji w Santander Bank Polska.

- W ciągu ostatniego roku zmodernizowaliśmy wiele oddziałów wprowadzając innowacyjne zmiany w modelu obsługi oddziałowej

oraz dostosowaliśmy ich liczbę do potrzeb klientów. Rozwijamy sieć placówek partnerskich, których na koniec września mieliśmy 137. Mamy też 3 placówki typu Work Cafe, będące jednocześnie strefą coworkingową. Dodatkowo stopniowo rozbudowujemy sieć kiosków w centrach handlowych - wyjaśnia.

To nie koniec zmian. - Będziemy kontynuować modyfikacje naszych placówek zarówno pod kątem ich liczby, jak i przede wszystkich innowacyjnych zmian w ich formacie - podkreśla Piotr Kajka

-------------------------
Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Monika Kaczyńska

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

misiekle

Każda placówka, to konkretne i niemałe koszty, więc musi się opłacać, a że przychody banków ciągle spadają, więc trzeba "optymalizować bazę lokalową". Jak w danym mieszkaniu masz za wysoki czynsz i nie stać cię na niego, to zmieniasz mieszkanie na mniejsze lub lokalizację, gdzie jest niższy.

plus.gk24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.