Zmarł Roman Kłosowski. Grał kultowego Maliniaka

Czytaj dalej
Fot. Fot. Janusz Wojtowicz / Polskapresse
Urszula Wolak

Zmarł Roman Kłosowski. Grał kultowego Maliniaka

Urszula Wolak

Wojak Szwejk, Ryszard III, i - najpewniej najsłynniejszy - Maliniak. To tylko kilka z wybranych kreacji Romana Kłosowskiego, które na stałe zapisały się w pamięci widzów. Warszawski aktor odszedł wczoraj w wieku 89 lat.

Początek pracy na scenie nie zapowiadał jednak wielkich sukcesów. W trakcie egzaminów do szkoły teatralnej w Warszawie Aleksander Zelwerowicz, widząc go po raz pierwszy, stwierdził: „Głos dobry, ale nic poza tym”.

A gdy na egzaminie Kłosowski powiedział dwa wiersze, reżyser machnął ręką: „Niech cię cholera! graj”.

Po ukończeniu szkoły lekko też nie było. Przyjmujący go do pracy Emil Chaberski - dyrektorem teatru w Szczecinie powiedział: „Wygląda pan nie najlepiej, ale może jakoś to będzie” - usłyszał aktor. I było, bo publiczność poznała go za sprawą roli... Frani. - Po tym spektaklu taksówkarze zaczęli wozić mnie za darmo! - wspominał Kłosowski. Później przyszła kolej na większe partie: Ryszarda III, Szwejka, Colasa Breugnon.

Kłosowski spełniał się nie tylko w roli aktora, ale także dyrektora Teatru Powszechnego w Łodzi, gdzie pełnił tę funkcję przez pięć lat. W pamięci, jak opowiadał w jednym z wywiadów, utkwiła mu z tego okresu następująca historia: Poszedłem na pogrzeb mojego znakomitego kolegi Tadzia Łomnickiego, który przed śmiercią miał próby do „Króla Leara”. Stoję obok Jana Tomaszewicza i Bohdana Łazuki, i mówię: „Tadzio umarł podczas prób «Króla Leara», a gdybym ja umarł, to jako Ciamajda. Grałem bowiem wtedy smerfa Ciamajdę w Teatrze Syrena - opowiadał Kłosowski.

Zagrać dupka

Był aktorem charakterystycznym, co czasem bywa przeszkodą w karierze, ale nie dla niego. Dlaczego? Bo jak sam wyznał żartobliwie, gdy wśród pięciu przystojnych mężczyzn staje mały Kłosowski, to wszystkich odstawia w kąt.

Na potwierdzenie tej tezy reżyser Andrzej Kondratiuk powiedział o jego kreacji wojaka Szwejka: „Zastanawiam się, jakim cudem Hašek powołał do życia dobrego wojaka, nie kontaktując się uprzednio z kolegą Romanem?”.

Roman Kłosowski
Adam Klimek/adamklimek.pl Roman Kłosowski zasłynął nie tylko rolą w „Czterdziestolatku”. Wpisał się także w historię polskiej szkoły filmowej

W dalszej części artykułu przeczytasz jakim człowiekiem był, w jakich jeszcze produkcjach zagrał i jak mówiono w środowisku o Romanie Kłosowskim.

Pozostało jeszcze 63% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Urszula Wolak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gk24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.