Iwona Marciniak

Wrak kanonierki z drukarki 3D

Młodzież Technikum przy makiecie z (od lewej): Aleksandrem Ostaszem, starostą Tomaszem Tamborskim, dyrektorką szkoły Katarzyną Karaźniewicz-Deczyńską Fot. Iwona Marcniak Młodzież Technikum przy makiecie z (od lewej): Aleksandrem Ostaszem, starostą Tomaszem Tamborskim, dyrektorką szkoły Katarzyną Karaźniewicz-Deczyńską i Jackiem Kawałkiem.
Iwona Marciniak

Uczniowie IV klasy kołobrzeskiego Technikum Informatycznego stworzyli makietę wraku niemieckiej kanonierki z czasów II wojny światowej Wykorzystali drukarki 3D.

Najpierw, około 20 czwartoklasistów pod okiem nauczyciela informatyki Jacka Kawałka, przez setki godzin tworzyła komputerowy, trójwymiarowy model niemieckiego promu artyleryjskiego Marinefraht-prahm F 193, który w 1945 r. po wejściu na minę zatonął niedaleko kołobrzeskiego portu. Dopiero potem ruszyły drukarki 3D.

W Technikum Informatycznym w Kołobrzegu, wchodzącym w skład Zespołu Szkół im. H. Sienkiewicza, takie drukarki są dwie. Obie pojawiły się tu w ubiegłym roku. Jedną ufundowało Starostwao Powiatowe, drugą Urząd Miasta. Wykorzystano je przy proje-kcie realizowanym ściśle przy współpracy szkoły z Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu.

- Od czerwca do sierpnia ub. r. MOP organizowało badania wejścia do portu pod kątem lokalizacji i ewidencji historycznych wraków statków i okrętów - mówi dyrektor MOP Aleksander Ostasz. Badania dofinansowywało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

- Gdy ogłosiliśmy wyniki badań, zgłosiła się do nas szkoła, proponując, że nam wydrukuje makietę tego wraku. I udało się doskonale. To co zrobili ci młodzi ludzie, poświęcając blisko 800 godzin, było benedyktyńską pracą. Na pewno to nie koniec naszej współpracy.

Jak powstawał model kanonierki? Jacek Kawałek mówi: - Dostaliśmy zeskanowaną siatkę dna morskiego. Szukaliśmy kogoś, kto nam pomoże w realizacji. Ale wszystkie firmy nam odmówiły ze względu na stopień trudności. Zabraliśmy się więc do roboty sami.

- Najtrudniejsze było oczywiście rysowanie modelu 3D w komputerze - opowiadali nam dwaj uczniowie, Antonio Rodriguez i Mateusz Kozak. - Zbieranie materiałów też było czasochłonne, ale nie tak żmudne. Przy okazji mieliśmy niezłą lekcje historii. Z kolei samo drukowanie było już ostatnim etapem. Drukowaliśmy poszczególne elementy, łącząc je później w całość.

Z wraku, nazywanego potocznie Kanonierką, pozostało niewiele. Ale dla historyków to skarb. Uczniowie z Sienkiewicza pracują już nad kolejnym, historycznym projektem: makietą pierwszego, kołobrzeskiego grodu w Budzistowie.

Iwona Marciniak

Piszę w Głosie Koszalińskim od 1998 roku. Mam szczęście mieszkać w Kołobrzegu, którego plaża - bez względu na porę roku - to najlepszy antydepresant i akumulator dobrej energii. Zwłaszcza gdy biega się po niej z psem (a najlepiej z psami ;))


Informuję o tym, co dzieje się w mieście i powiecie kołobrzeskim. Moje teksty można znaleźć w sieci na stronie www.gk24.pl, www.kolobrzeg.naszemiasto.pl, na fejsbukowym profilu Kołobrzeg nasze miasto oraz w papierowym wydaniu Głosu Koszalińskiego.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.