Szkoła w Starych Bielicach po kontroli kuratorium. Co wykazała?

Czytaj dalej
Fot. Marcin Osman / polskatimes.pl
Joanna Krężelewska

Szkoła w Starych Bielicach po kontroli kuratorium. Co wykazała?

Joanna Krężelewska

Kuratorium Oświaty potwierdziło naganne zachowanie aż czworga nauczycieli.

Kuratorium Oświaty zakończyło kontrolę w Szkole Podstawowej w Starych Bielicach. Przypomnijmy. Sprawa wyszła na jaw po artykule „Głosu”. - wtedy zajęły się nią praktycznie wszystkie media ogólnopolskie. Nauczycielka matematyki, prywatnie żona dyrektora szkoły, zakleiła podczas lekcji jednemu z uczniów usta taśmą klejącą. Czekał tak do dzwonka. Kobieta nie poniosła konsekwencji. 8 maja wójt gminy Biesiekierz odwołał dyrektora, męża matematyczki. Nauczycielka została zawieszona, a jej sprawą zajmuje się komisja dyscyplinarna.

Szkoła trafiła pod lupę pracowników kuratorium - wśród uczniów przeprowadzono ankiety, sprawdzona została szkolna dokumentacja. - Potwierdziły się informacje, że nauczycielka matematyki w Szkole Podstawowej w Starych Bielicach stosowała przemoc - poinformował wczoraj Robert Stępień, zachodniopomorski wicekurator oświaty. - Kontrola wykazała, że przemoc mogła być stosowana również przez trzech innych nauczycieli. W przypadku nauczyciela angielskiego chodzi o przemoc fizyczną, a nauczycieli historii i religii - o przemoc słowną.

Przykłady? Nauczycielowi zarzuca się m.in. deptanie uczniom po stopach, uciskanie za uchem, podnoszeniedziecka. Przemoc słowna to m.in. teksty: „I tak z ciebie nic nie wyrośnie”. - Wobec anglisty przeprowadzone zostanie postępowanie dyscyplinarne. O konsekwencjach wobec pozostałych nauczycieli zadecyduje pełniąca obowiązki dyrektora szkoły Elżbieta Wątor - podsumował wicekurator.

Postępowanie dyscyplinarne może zakończyć się zakazem wykonywania zawodu. Najłagodniejszą karą może być nagana z wpisem do akt.

To nie koniec listy zarzutów. Kontrola wykazała też, że w szkole nie było właściwego nadzoru pedagogicznego. - Nie stosowano się do przepisów prawa oświatowego, nie były przestrzegane prawa ucznia. Nie było właściwej reakcji na przemoc rówieśniczą ani pomocy w rozwiązywaniu sytuacji konfliktowych - wylicza Robert Stępień.

Jak reagować w podobnych przypadkach? - Sprzymierzeńcem dziecka jest nauczyciel, pedagog i dyrektor szkoły. Jeśli w patologicznej sytuacji uczeń bądź rodzic nie otrzyma pomocy, prosimy zgłosić się po nią do kuratorium - odpowiada wicekurator.

Joanna Krężelewska

Rocznik 1983. Urodzona w dniu, kiedy Polska w meczu eliminacyjnym do Mistrzostw Europy zremisowała z ZSRR 1:1. Absolwentka Wydziału Nauk Historycznych na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Od 2006 roku dziennikarka „Głosu Pomorza”, dziś „Głosu Koszalińskiego”. Na łamach dziennika relacjonuje przebieg procesów sądowych w sprawach karnych. Pisze o kulturze, sprawdza, co dzieje się w gminie Sianów i gminie Karlino. Na gk24.pl prowadzi magazyn poświęcony kulturze. Autorka książki „Historia pisana zbrodnią”, poświęconej najgłośniejszym procesom sądowym w sprawach karnych, które toczyły się przed koszalińskim sądem po II wojnie światowej. Nałogowo czyta, szczególnie kryminały i przepisy kulinarne. Uwielbia podróże, żeglowanie, wycieczki rowerowe i las.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gk24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.