Referendum w sprawie upraw GMO. Procedura ruszyła

Czytaj dalej
Fot. archiwum polskapress
Inga Domurat

Referendum w sprawie upraw GMO. Procedura ruszyła

Inga Domurat

Będzie pierwsze w Polsce lokalne referendum w sprawie GMO? Jest już inicjator, teraz musi zebrać wymaganą liczbę podpisów pod wnioskiem.

Chęć przeprowadzenia referendum zgłosiła gminie grupa osób związanych ze Stowarzyszeniem Ekoland oraz Stowarzyszeniem Polska Wolna od GMO. I to z jej inicjatywy zorganizowane zostało w poniedziałek w sali konferencyjnej Urzędu Gminy Świdwin spotkanie, którego tematem było właśnie referendum.

W spotkaniu uczestniczył wójt Kazimierz Lechocki, byli też pracownicy urzędu, przewodnicząca rady Anna Olejniczak oraz kilkoro przedsiębiorców. Choć spotkanie miało charakter otwarty zabrakło jednak sołtysów i mieszkańców, z których wielu to rolnicy, a wszyscy to konsumenci.

- Temat śledzę od początku, jak tylko zaistniały rośliny genetycznie modyfikowane, od lat 90-tych i w pewnym momencie uznałam, że nie mogę siedzieć cicho - mówiła Edyta Jaroszewska-Nowak ze Stowarzyszenia Ekoland, pełnomocnik inicjatora referendum.

- Wiem, że słabo radzimy sobie, jako społeczeństwo, z zagadnieniem GMO. Mylimy pojęcia. A trzeba powiedzieć jasno: GMO nie może być wyprodukowane przez rolnika, powstaje w laboratorium. Co daje roślinom ta genetyczna modyfikacja? Oporność na środki chwastobójcze, oporność na szkodniki. Mimo to w rolnictwie chemizacja nie zmalała, powstały superchwasty i superowady, a żywność GMO nie jest dobrze przebadana.

Nie ma dowodów na to, że jest bezpieczna dla ludzkiego organizmu, wręcz odwrotnie, badania francuskie z 2012 r. wskazują na to, że GMO mogą być odpowiedzialne za wzrost zachorowań na raka.

W Polsce od 2013 r. obowiązuje zakaz uprawy kukurydzy genetycznie modyfikowanej MON 810 (dopuszczonej na rynku europejskim) i ziemniaka Amflora.

Obecnie Polska jest wolna od upraw GMO, ale trwają prace nad zmianą ustawy i, jak twierdzą przeciwnicy GMO, nowe przepisy mogą otworzyć furtkę dla GMO, bo dopuszczają tworzenie stref takich upraw za zgodą samorządów.

- Tego się boimy, dlatego chcemy przeprowadzenia referendum w naszej gminie. Cała Polska na nas patrzy, przecieramy szlak innym gminom - mówiła Jaroszewska-Nowak.

Inga Domurat

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gk24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.