Joanna Krężelewska

Przez ponad pół roku byli wizytówką naszej armii w misji na Bałkanach

Dla wielu żołnierzy była to pierwsza misja poza granicami kraju. - Zaszczytem było dowodzić tym zespołem - podsumował ppłk Jarosław Bondalski, dowódca Fot. Radek Koleśnik Dla wielu żołnierzy była to pierwsza misja poza granicami kraju. - Zaszczytem było dowodzić tym zespołem - podsumował ppłk Jarosław Bondalski, dowódca XVI zmiany PKW EUFOR.
Joanna Krężelewska

Ich służba to wyraz współpracy międzynarodowej. Polska nie tylko korzysta z gwarancji obronnych, której udziela NATO, ale nasi żołnierze również wspierają bezpieczeństwo innych narodów.

Wczoraj z Bośni i Hercegowiny wrócili żołnierze XVI zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego EUFOR. Służyli w składzie wielonarodowych sił Unii Europejskiej EUFOR (European Union Force) w operacji ALTHEA. Jednostką formującą tę zmianę był 8. Koszaliński Pułk Przeciwlotniczy.

- Powróciliśmy po niemal siedmiu miesiącach wypełniania zadań mandatowych.

Pozostało jeszcze 78% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Joanna Krężelewska

Rocznik 1983. Urodzona w dniu, kiedy Polska w meczu eliminacyjnym do Mistrzostw Europy zremisowała z ZSRR 1:1. Absolwentka Wydziału Nauk Historycznych na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Od 2006 roku dziennikarka „Głosu Pomorza”, dziś „Głosu Koszalińskiego”. Na łamach dziennika relacjonuje przebieg procesów sądowych w sprawach karnych. Pisze o kulturze, sprawdza, co dzieje się w gminie Sianów i gminie Karlino. Na gk24.pl prowadzi magazyn poświęcony kulturze. Autorka książki „Historia pisana zbrodnią”, poświęconej najgłośniejszym procesom sądowym w sprawach karnych, które toczyły się przed koszalińskim sądem po II wojnie światowej. Nałogowo czyta, szczególnie kryminały i przepisy kulinarne. Uwielbia podróże, żeglowanie, wycieczki rowerowe, las i mokry nos swojego psa Stefana.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gk24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.