Krzysztof Bednarek

Pomorska Kolej Centralna ma już 138 lat

Przedwojenny widok dworca kolejowego w Złocieńcu Fot. Archiwum Przedwojenny widok dworca kolejowego w Złocieńcu
Krzysztof Bednarek

Linia kolejowa 210 będzie wkrótce remontowana. Dzisiaj prezentujemy historię jej budowy

Linię o długości niespełna 150 kilometrów otwierano odcinkami w latach 1877 - 1878 jako jednotorową. Po roku 1900 dobudowano drugi tor na całej długości linii. Obecnie linia prawie w całości jest dwutorowa. Dlaczego prawie? Otóż na szlaku Łubowo - Szczecinek są w dalszym ciągu dwa tory, jednak ze względu na zły stan techniczny jednego z nich (zamkniętego po 2002 roku), jest to szlak jednotorowy o długości nieco ponad 25 km. Podobna sytuacja ma miejsce na szlaku Szczecinek - Czarne, z tą różnicą, że tutaj drugi tor rozebrano w roku 1991. Na tym odcinku linia jest jednotorowa.

Krach spółki akcyjnej

W latach 1870 - 1873 w Niemczech notowano boom gospodarczy. Państwo pruskie ściągnęło znaczną kontrybucję od pokonanego w wojnie 1870 r. cesarstwa francuskiego. Część pie-niędzy pochodzących z reparacji wojennych przeznaczano na inwestycje. Powstawały liczne firmy i spółki akcyjne.

Krótko po zakończeniu wojny francusko-pruskiej burmistrzem Złocieńca (wówczas Falkenburga) został pochodzący z Recza ekonomista Karl Lentz, który piastował tę funkcję bardzo długo: od 1872 r. aż do śmierci w 1907 r. Był to czas rozkwitu miasta. Jak grzyby po deszczu powstawały fabryki włókiennicze oraz cegielnie. Miasto nabrało przemysłowego charakteru, a liczba jego ludności znacznie wzrosła. Poprawiło się również położenie komunikacyjne Złocieńca.

W takich sprzyjających warunkach powstała spółka akcyjna, która rozpoczęła budowę linii kolejowej z Runowa do Chojnic, nazywanej Pomorską Koleją Centralną. Niestety, po trwającym kilka lat okresie prosperity, w 1873 r. nastąpił krach. Wzrost produkcji wywołał bezwględną konkurencję, a w rezultacie gwałtowny spadek wartości akcji. Spółka budująca trasę do Runowa wpadła w poważne trudności płatnicze, jej zarząd ogłosił bankructwo, a akcjonariusze, wśród których było wielu mieszkańców Złocieńca i Drawska Pomorskiego (wówczas Dramburga), ponieśli poważne straty.

Szanowany obywatel popadł w depresję

Warto wiedzieć, że podczas budowy Centralnej Kolei Pomorskiej doszło do skandalu, którego ofiarą padł właściciel zamku w Złocieńcu, Bernhard von Mellenthin. Gdy w administracji spółki akcyjnej utworzonej do budowy tej linii kolejowej doszło do poważnych nadużyć, jej władze zwróciły się do powszechnie szanowanego Bernharrda, żeby zgodził się wejść do rady zarządzającej. Wiedziony poczuciem obowiązku Bernhard zgodził się, co okazało się fatalnym błędem. Nie zdołał on już zapobiec nadchodzącej katastrofie. Wielki krach spółki znalazł swój finał w sądzie. Zapadł wyrok, na mocy którego olbrzymie kary finansowe zapłacić mieli założyciele spółki i Bogu ducha winien von Mellenthin. Kwota, którą miał zapłacić wynosiła aż milion marek. Tyle nie był wart cały majątek nieszczęsnego Bernharda, który popadł w depresję i wylądował w szpitalu. Na krótko przed śmiercią w 1875 r. udało mu się jednak zawrzeć kompromisowy układ, na mocy którego zaspokoił roszczenia płacąc pokaźną, lecz znacznie mniejszą kwotę.

Po ogłoszeniu bankructwa spółki prace związane z budową kolei zostały wstrzymane na kilka lat i dopiero w 1878 r. państwo pruskie ostatecznie sfinansowało dokończenie inwestycji.

1 listopada 1877 r. draw-szczanie świętowali otwarcie długo oczekiwanego połączenia kolejowego ze Szczecinem, Berlinem i Hamburgiem. Tym samym przezwyciężona została izolacja tego regionu od innych części Niemiec. Zaistniały nowe perspektywy rozwoju handlu, przemysłu i rzemiosła. W 1900 roku Złocieniec otrzymał połączenie kolejowe z Kaliszem Pomorskim, a trzy lata później połączenie z Połczynem Zdrojem (obecnie, na całej długości nieczynnego od lat szlaku pomiędzy Złocieńcem a Połczynem, jest ścieżka rowerowa - dop. aut.). Złocieniec stał się ważnym węzłem kolejowym. W 1900 r. uruchomiono również kolejkę wąskotorową z Wierzchowa do Wałcza.

Na dworcu w Drawsku

Kilka lat temu gmina Drawsko Pomorskie odkupiła od PKP zaniedbany budynek dworca. W marcu 2009 r. podpisane zostało porozumienie w sprawie projektu pn. „Rewitalizacja i zmiana funkcji dworca kolejowego w Drawsku Pomorskim”. Inwestycja sfinansowana została w znacznej mierze ze środków unijnych, z programu współpracy transgranicznej. Po remoncie zakończonym w 2011 r. dwiorzec robi wrażenie. Czyszczona cegła, okapy, drzwi, dach, część tarasowa zostały zachowane, a dworzec wygląda tak jak przed II wojną światową. Obecnie jest w nim sala wystawowa, która pełni również funkcję sali narad i sympozjów. Na dworcu jest również informacja turystyczna i poczekalnia.

W 1907 r. Paul Kusserowa, właściciel dworcowej restauracji w Drawsku Pomorskimwydał serię pocztówek. Na jednej z takich pocztówek, na tle stumarkowego banknotu jest widoczny drawski dworzec od strony torów (patrz fotografia w środku). Na innej pocztówce, na tle tysiącmarkowego banknotu umieszczono zdjęcia dworcowej restauracji.

***
Źródła:
1. Jarosław Leszczełowski - Ostatnie stulecie Falkenburga
2. Anna Malinowska, Harry Schonrock, Reimar Von Zadow - Drawsko 1297 - 1997.
3. J. Leszczełowski - Reprodukcje drawskich litografii.

Krzysztof Bednarek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.