Rajmund Wełnic

Polak z przedwojennego Szczecinka. Pogmatwane losy Jerzego Marchewicza

Jerzy Marchewicz lata 30. na rowerze na ulicy Wyścigowej Fot. archiwum rodzinne Marchewiczów Jerzy Marchewicz lata 30. na rowerze na ulicy Wyścigowej
Rajmund Wełnic

Niewiele łączy obecnych mieszkańców Szczecinka z przedwojenną historią grodu nad Trzesieckiem. Są jednak nici, które je spinają. Dla Jerzego Marchewicza, rocznik 1914, Szczecinek od zawsze był miastem rodzinnym...

Trzypiętrowa kamienica na rogu Wyścigowej i Powstańców Wielkopolskich. Rozmawiałem z nim w roku 2000, tuż przed jego śmiercią. Rodzina Marchewiczów pochodziła z Jaroszewa koło Starogardu Gdańskiego. Pod koniec XIX stulecia, tak jak wielu Polaków z terenów dawnego pogranicza polsko-pruskiego ruszyli w głąb Niemiec za chlebem.

Pozostało jeszcze 90% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Rajmund Wełnic

Z lokalną prasą - najpierw Głosem Pomorza, a następnie Głosem Koszalińskim - jestem związany od 1995 roku. Mam to szczęście, że mogę pisać o swoich pięknych rodzinnych stronach - Szczecinku i powiecie szczecineckim. Wolny czas "pożerają" mi obecnie pociechy (Zuzia, 2009) i Felek (2015). Zaciekły kibic piłkarski.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gk24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.