One dobrze wiedzą, co w trawie smakuje i leczy

Czytaj dalej
Fot. Sylwia Lis
Sylwia Lis

One dobrze wiedzą, co w trawie smakuje i leczy

Sylwia Lis

Bożena była aktorką, jej córka Grażyna pracowała w korporacji. Kaszuby obudziły w nich nową pasję i zmieniły ich życie. Teraz są zielarkami.

Jedziemy krajową 20 z Bytowa do Kościerzyny. Trzeba przejechać zaledwie kilka kilometrów, by poczuć się jak w innym świecie. Spokój, nie ma spalin, warkotu aut. Kolorowe pagórki z ziołami. Lawenda w pełnej krasie czeka na zerwanie, aleja lipowa już pozbyła się aromatycznych kwiatów. Z boku kępa dorodnych pokrzyw. To doskonałe zioło na wiele dolegliwości. Witamy w siedlisku Kaszubskie Zioła. Pani Bożena i jej córka Grażka goszczą nas aromatycznym napojem. W dzbanku wirują liście mięty, lawenda, truskawki i różowiutkie płatki róż.

Ze Śląska na Kaszuby

Kto raz odwiedzi Kaszuby, zawsze tu wraca. Ślązaczka z urodzenia rzuciła wszystko i osiedliła się wśród lasów i jezior. A wszystko zaczęło się kilkanaście lat temu.

- Dokładnie szesnaście - Bożena Ogar-Ekiert dokładnie pamięta, kiedy z mężem podjęła decyzję o przeprowadzce na Kaszuby.
To był duży zwrot w życiu, bo z zawodu jest aktorem-lalkarzem. I ten zawód nijak wpisuje się w to, co nasza bohaterka postanowiła robić.

Wówczas wybrała się na Kaszuby na chwilę, na urlop. Tak jej się spodobało, że postanowiła się tu osiedlić.

- Mąż, podróżując służbowo po Polsce, rozsiewał wici, że szukamy działki na Kaszubach, potem trafiła się ciekawa oferta w biurze nieruchomości - opowiada. - Przepiękna nieruchomość w Łąkiem koło Bytowa. Warunek był jeden: musimy kupić całą, 15 hektarów. Zdecydowaliśmy, że bierzemy.

Reszta potoczyła się już sama. Pani Bożena ziołami interesowała się od zawsze, bo pasję zaszczepiły w niej babcia oraz mama.

- Początkowo przetwory, ziołowe herbaty, syropy robiłam dla rodziny i znajomych - wspomina pani Bożena. - Odwiedzając nas, mówili: no, Bożenka, zrób te swoje czary-mary. Potem chcieli ziółka dla swoich znajomych. W końcu trzeba było zacząć produkcję na nieco większą skalę. Działamy w ramach rolniczego handlu detalicznego, co oznacza, że składniki do naszych produktów w większości pochodzą z własnego gospodarstwa.

Po jakimś czasie do mamy dołączyła córka - Grażka.

- Gdy rodzice postanowili przeprowadzić się na Kaszuby, nie było to dla mnie łatwe - wspomina młoda zielarka. - Zaczynałam gimnazjum, ale dość szybko poznałam nowych przyjaciół, przywykłam. Potem były studia: zarządzanie w języku angielskim z chińskim. Pracowałam w korporacji w Gdańsku. Planowałam powrót na Kaszuby nieco później, jednak chęć pomocy mamie przyspieszyła tę decyzję.

Na efekty tej rodzinnej współpracy nie trzeba było długo czekać. Powstała strona internetowa, sklep i konta na portalach społecznościowych. Kaszubskich Ziół na Pomorzu nie trzeba przedstawiać. Stoiska rodzinnej firmy pojawiają się na festynach, jarmarkach czy festiwalach. Produkty są nagradzane i doceniane, ostatnio choćby syrop malinowo-imbirowy zdobył Bursztynowy Laur Marszałka Województwa Pomorskiego w konkursie Pomorskie Smaki.

Wiosna

- Wiosną natura budzi się do życia, a my zaczynamy przygotowania do sezonu zielarskiego - mówią nasze rozmówczynie. - Wczesną wiosną rozpoczynamy prace porządkowe w ogrodzie, przycinamy krzewy i drzewa. Zbiory ziołowe zaczynamy od marca, kiedy pojawia się podbiał pospolity, kwiatostany wierzby i leszczyny, a także pierwsze stokrotki. Je zbieramy do naszych herbatek i syropów, ponieważ mają właściwości przeciwzapalne i lekko przeciwbólowe. Mogą być podawane dzieciom i kobietom w ciąży. My dodajemy je także do sałatek i dekoracji potraw. Jedną z naszych ulubionych sałatek wiosennych jest połączenie liści mniszka lekarskiego, liści i kwiatów stokrotek ze szczypiorkiem i gwiazdnicą. Dodajemy jajka od naszego sąsiada - i mamy pyszną przekąskę. Okres wiosenny to obfitość na łąkach i w lesie, gdzie zbieramy zioła z ich naturalnych stanowisk. Po zimnych ogrodnikach, czyli 12, 13 i 14 maja, wkraczamy do ogródka, gdzie wysiewamy i sadzimy dodatkowe zioła i warzywa.

Lato

- To szaleństwo zbiorów wielu darów natury - opowiada pani Bożena. - W tym okresie zebrane zioła i owoce suszymy, zalewamy olejem, przerabiamy na syropy, dżemy, konfitury. Lato to zapach róży, mięty, melisy, lawendy, które nie tylko znajdą się w herbatkach, ale również w naturalnych tonikach na bazie octu jabłkowego. Powstaje m.in. ocet truskawkowy i z czarnej porzeczki.

Jesień

- To czas zbioru późnych ziół, na przykład nawłoci, ale i ostatnich owoców z naturalnych upraw, takich jak: dzika róża, tarnina, głóg, maliny - wyliczają zielarki. - W ogrodzie przygotowujemy się do zimy. Plewimy, przekopujemy, rozsadzamy czy dosadzamy krzewy. W naszej kuchni dużo się dzieje. Mieszamy herbaty, powstają kolejne smaki dżemów i powideł. Ze wszystkiego, co zebrałyśmy, przygotowujemy zapasy, by w spiżarni i sklepiku niczego nie zabrakło.

- Organizujemy też warsztaty zielarskie, podczas których zachęcamy do korzystania z dobroczynnego działania ziół, pokazujemy, jak można je wykorzystać w kuchni i w naturalnych kosmetykach - opowiadają panie.

- Zapoznajemy również uczestników z silnie działającymi ziołami, które można stosować tylko pod kontrolą lekarza - przestrzega pani Bożena. - Wiele ziół ma bardzo silne działanie bądź wpływa na działanie leków, które już zażywamy. Niektóre przy przedawkowaniu są szkodliwe, a nawet trujące, jak na przykład żarnowiec, konwalia czy naparstnica.

Zima

Gdy śnieg pokrywa już pagórki siedliska, zielarki nie marnują czasu.

- Trwają już przygotowania do Bożego Narodzenia - uśmiechają się panie. - Przygotowujemy z naszych produktów zestawy upominkowe. Dodatkowo co roku organizujemy Świąteczny Kiermasz. Potem trochę zwalniamy. Nadchodzi czas nowych planów i pomysłów. Korzystamy z zebranych ziół i zapasów, by tworzyć kolejne produkty. Zima kojarzy się nam z zapachem pierników i napojów rozgrzewających z imbirem i malinami. Wspieramy się również napojem z pietruszki i miodem z pokrzywą. Zima nam niestraszna!

Sylwia Lis

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.