Marzena Sutryk

Monografia miasta budzi emocje. Są błędy, braki. Konieczna jest errata

Krystyna Kościńska, przewodnicząca Rady Miejskiej, jako pierwsza zwróciła uwagę na błędy, które pojawiły się w II tomie dziejów Koszalina Fot. Radek Koleśnik Krystyna Kościńska, przewodnicząca Rady Miejskiej, jako pierwsza zwróciła uwagę na błędy, które pojawiły się w II tomie dziejów Koszalina
Marzena Sutryk

Koszalińska Biblioteka Publiczna wydała z okazji 750- lecia miasta dwa tomy monografii. Radni miejscy zwracają uwagę na błędy. Autorzy mówią, że zostanie wydana errata.

Z okazji urodzin miasta wydano w pierwszej kolejności I tom, w którym zostały zawarte dzieje Koszalina do 1945 roku. II tom obejmuje dzieje miasta po 1945. Wydania to odpowiednio ok. 600 i 500 stron. Po 800 egzemplarzy. Do tego wersja elektroniczna dostępna na stronie internetowej KBP.

Pierwsza część powstała pod redakcją naukową prof. Radosława Gazińskiego i prof. Edwarda Włodarczyka. Natomiast druga - pod redakcją naukową prof. Bogusława Polaka. Koszt wydania całości to 260 tys. złotych. Jako pierwsza na niedociągnięcia, błędy, czy braki w II tomie, który został niedawno wydany, zwróciła uwagę Krystyna Kościńska, przewodnicząca Rady Miejskiej. W pierwszej kolejności wskazała na niezgodność numeracji stron ze spisem treści (nie dotyczy to całości, ale części wydania).

- Takich „kwiatków” różnego rodzaju, jest więcej - mówi przewodnicząca, która z samorządem koszalińskim związana jest od wielu lat i doskonale pamięta m. in. kadencję 1998 - 2002 - była wówczas wiceprezydentem Koszalina.

- Tej kadencji, gdy rządził SLD i prezydentem Koszalina był Henryk Sobolewski, w ogóle nie odnotowano w historii miasta, jakby jej nie było - mówi Krystyna Kościńska, która z racji pracy w samorządzie skupiła się głównie na tej części opracowania.

- Poza tym poszczególne kadencje samorządu są opisywane w przypadkowy sposób, jakby autorzy nie przemyśleli układu treści. Do tego zdjęcia na niektórych stronach są z zupełnie innego okresu niż towarzysząca im treść. Ponadto pojawiają się błędy merytoryczne. Np. błędnie podano datę wyboru prezydenta Grzechowskiego. Pomylono nazwisko członka zarządu - ze Zbigniewa Gackowskiego uczyniono Zbigniewa Grzechowskiego. A już kuriozalny jest opis wyboru mojej osoby na przewodniczącą Rady Miejskiej, któremu towarzyszy roztrząsanie roli w całej procedurze radnego Mirosława Skórki. Autor niczym jasnowidz wskazuje radnego Skórkę, jako tego, którego głos w tajnym głosowaniu przesądził o moim wyborze. Tak ma wyglądać przedstawienie historii Koszalina? Przyznam, że nie zdążyłam jeszcze przeczytać całego wydania. Obawiam się, że - nazwijmy to dyplomatycznie - potknięć jest więcej.

Tego nie można tak zostawić...

To niedopuszczalne. Temat wrócił na ostatniej sesji Rady Miejskiej, kiedy to głos zabrała radna Lepszego Koszalina Joanna Dworaczyk, związana z kolei ze światem sportu.

- Otworzyłam rozdział „Sport”. Mamy rok 93. i opis, jak ówczesny prezydent miasta pomaga koszykarzom, by ci mogli się utrzymać - mówiła radna.

- Mamy następną stronę i tam rok 2014. A co z tymi 20 latami sportu w Koszalinie - gdy były historyczne medale, był Puchar Polski, brązowy medal koszykarzy, piłkarek ręcznych, był awans do ekstraklasy Gwardii Koszalin? W dziejach Koszalina mamy 20-letnią przerwę.

Prezydent Piotr Jedliński, do którego radna kierowała pytania, przyznał, że konieczna będzie rozmowa z autorami o przygotowaniu erraty.

- Informacje są takie, jakie mamy źródła - mówi prof. Bogusław Polak.

- Najtrudniejsze jest pisanie o dziejach współczesnych. To zawsze niesie ze sobą ryzyko, że pojawią się tego rodzaju zarzuty, o których mówią radni. Jeżeli chodzi o opisywany okres, to bazujemy na publikacjach prasowych, które są dostępne; w dużej mierze opieramy się na materiałach archiwalnych udostępnionych grzecznościowo np. przez ratusz. Nie jesteśmy w stanie weryfikować tych treści. Jeżeli w którejkolwiek publikacji prasowej pojawił się błąd, to siłą rzeczy znalazł się on w opracowaniu.

- Poza tym, to była próba, pierwszy krok podjęcia udokumentowania dziejów Koszalina po 45. roku - dodaje Andrzej Ziemiński, dyrektor KBP.

- Plan był taki, by pojawiły się kolejne publikacje, bardziej uszczegółowione, zeszyty o charakterze branżowym. - Dokładnie, my na tym nie kończymy - potwierdza prof. Polak.

- Zamierzamy też opublikować erratę, w ramach Rocznika Koszalińskiego, który ma się ukazać jesienią.

- Ale, by to się udało, konieczne jest, by trafiły do nas konkretne wskazania, merytoryczne uwagi, gdzie są braki, jak np. w dziedzinie koszalińskiego sportu, czy błędy, jak np. numeracja stron - takie rzeczy, mimo korekty i obczytania, zdarzają się - dodaje dyrektor KBP.

Razem z prof. Bogusławem Polakiem są otwarci na uwagi radnych do końca czerwca.

- Musimy przyjąć taki okres, by można było przygotować publikację - mówią nasi rozmówcy.

- Z tym, że konieczny jest umiar. Nie może być tak, że teraz kolejne osoby będą zgłaszały pretensje, bo zostały pominięte w opracowaniu. Nie sposób o każdym mieszkańcu napisać w monografii miasta.

- Mając na uwadze różnego rodzaju zastrzeżenia, zapewniam, że przy opracowaniu nikt nie kierował się żadnymi podtekstami, czy preferencjami politycznymi. Wręcz przeciwnie, zdystansowaliśmy się do tego - mówi prof. Polak (pojawiły się bowiem m. in. uwagi, że z wizyty prezydentów Andrzeja Dudy, czy Ryszarda Kaczorowskiego w monografii znalazło się po kilka stron).

- Oparliśmy się na faktach medialnych, wykorzystaliśmy taki materiał, jaki był nam udostępniony. Tu nie ma drugiego dna.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Głosu Koszalińskiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Głosu Koszalińskiego
  • codzienne e-wydanie Głosu Koszalińskiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Marzena Sutryk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gk24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.