Łączy ich droga. Dziurawa jak szwajcarski ser

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Bednarek
Krzysztof Bednarek

Łączy ich droga. Dziurawa jak szwajcarski ser

Krzysztof Bednarek

Czarne Małe, Łysinin. Mieszkańcy od lat nie mogą doprosić się remontu drogi powiatowej.

Żeby dojechać z Czaplinka do Łysinina, to najpierw trzeba pokonać krótki odcinek drogi krajowej nr 20, a potem skręcić w drogę powiatową, w kierunku stacji kolejowej Czarne Małe. Asfaltowa droga aż do przejazdu kolejowego jest w dobrym stanie, bo kilka lat temu została wyremontowana.

To był pierwszy etap inwestycji, która polegać miała na remoncie drogi powiatowej od skrzyżowania z krajową „20” do Czarnego Małego i dalej do Łysinina.

- Pierwszy etap został wykonany, ale to już było dawno. Starostą był jeszcze Stanisław Cybula, a gmina Czaplinek partycypowała w kosztach - dobrze pamięta Krzysztof Klimczak, sołtys Czarnego Małego.

- Obiecywali nam, że wkrótce rozpocznie się remont kolejnego etapu, ale najpierw nie było dokumentacji, a później nie było pieniędzy. I tak zostało do dzisiaj. Niewyremontowany odcinek drogi od stacji kolejowej przez Czarne Małe do Łysinina jest w fatalnym stanie technicznym również dlatego, że drogą tą cały czas jeżdżą ciężarówki do mieszalni pasz Agri Plus.

- Spółka produkuje kilkaset ton paszy na dobę. Codziennie towar trzeba przywieźć i wywieźć. Taka droga nie jest w stanie tego wytrzymać. I nic nie pomaga to, że pracownicy z Zarządu Dróg Powiatowych w Drawsku przyjeżdżają od czasu do czasu i łatają dziury w drodze. To jest tylko strata i marnowanie pieniędzy. Tu potrzeba kapitalnego remontu - uważa Rafał Nowacki, sołtys Łysinina.

- Gdyby chociaż gminna droga gruntowa w kierunku Broczyna była lepsza, to moglibyśmy nią jeździć omijając Czarne Małe. Ale gdzie tam, tą drogą też ciężko jest przejechać. Gmina w ubiegłym roku wysypywała na nią tłuczeń, ale to nic nie dało. W dodatku mostek na Dobrzycy trzyma się na słowo honoru. Lepiej tamtędy nie jeździć.

Gmina Czaplinek nie przystąpiła jeszcze do pozimowych remontów dróg, bo nie pozwalają na to warunki. Mówił o tym podczas sesji Rady Miejskiej zastępca burmistrza Zbigniew Dudor.

- Najpierw był mróz, a teraz - po obfitych opadach - ziemia rozmiękła i jest nasączona wodą jak gąbka. Gdybyśmy teraz skierowali na drogi ciężki sprzęt, to jeszcze bardziej byśmy je zniszczyli. Trzeba poczekać aż obeschną - usłyszeliśmy.

Takich miejsc, które wymagają pilnego remontu, jest więcej. W Czaplinku ciężko przejechać ul. Kasztanową i Jarzębinową. Ciężko dojechać jest do Karsna. W Rzepowie na drodze powiatowej utworzyło się wielkie bajoro. Zapchany jest drenaż.

- Sytuacja powtarza się od kilku lat. Do świetlicy też suchą nogą się nie dojdzie - skarży sięKazimierz Kuzio, sołtys Rzepowa.

Krzysztof Bednarek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gk24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.