Kliny zieleni czy wiszące ogrody Semiramidy powstaną w Słupsku?

Czytaj dalej
Grzegorz Hilarecki

Kliny zieleni czy wiszące ogrody Semiramidy powstaną w Słupsku?

Grzegorz Hilarecki

Wiszące ogrody Semiramidy w Babilonie były jednym z siedmiu cudów starożytnego świata. I pewnie można by je odtworzyć w Słupsku za cenę, którą w przetargu na kliny zieleni dali oferenci: 11,6 i 10,7 mln zł.

Żarty żartami, a sprawa jest bardzo poważna, ponieważ zagrożony jest projekt, na który miasto zdobyło w ministerstwie unijne dofinansowanie. Za 5,5 mln zł (unijne dofinansowanie ponad 4,4 mln zł), bo tyle z małym hakiem ma miasto na ten cel, mają w Słupsku powstać dwa nowe parki: wschodni i zachodni. Pierwszy, w rejonie Hubalczyków, Aluchny Emelianow, drugi, Zaborowskiej. Do tego powiększenie parku nad śluzami, uporządkowanie terenu wokół stawku Łabędziego, ciąg spacerowy na Kaszubskiej oraz utworzenie skweru na Krasińskiego. Teraz stanęło to pod znakiem zapytania.

19 września otwarto koperty w przetargu ogłoszonym w imieniu miasta przez Zarząd Infrastruktury Miejskiej. Zgłosiły się dwie firmy. Novum ze Szczytna zgłosiło chęć zrobienia tylko trzech z sześciu zadań, ale za cenę 11,670 mln zł. Kobylnicki Krężel zgłosił się do wszystkich sześciu zadań ogłoszonych w przetargu, ale za cenę 10,716 mln zł.

- Te ceny w przetargu są horrendalne - podsumowuje Marek Biernacki, wiceprezydent Słupska. - Decyzja jeszcze nie zapadła, ale jasne jest, że musimy przetarg powtórzyć. Taka jest sytuacja na rynku, wszyscy coś robią, a terminy gonią, firmy starają się to wykorzystać. Ale aż takiego przestrzelenia ceny to się nie spodziewałem.

Paweł Krzemień z Wydziału Zarządzania Funduszami w słupskim ratuszu uważa, że mamy jeszcze czas, by kliny zieleni powstały zgodnie z planem, czyli do końca przyszłego roku. Zresztą część prac można zrobić przed wiosną, ale te większe i nasadzenia roślin można wykonać w przyszłoroczną jesień.

Urzędnicy zastanawiają się, czy nie wydzielić trzech mniejszych zadań, czyli stawku Łabędziego, ciągu do ulicy Kaszubskiej i skweru na Krasińskiego.

Przypomnijmy, w 2017 roku Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ogłosił listę rankingową projektów zgłoszonych w ramach konkursu „Rozwój terenów zieleni w miastach i ich obszarach funkcjonalnych”. Ranking był bezlitosny dla słupskiego projektu: dostał 56 punktów. Tymczasem dofinansowanie dostało tylko osiem wniosków. Miały od 63 punktów w górę. Okazało się, że słupski projekt miał braki, które uzupełniono i w kolejnym konkursie miasto dostało odpowiednią liczbę punktów i dofinansowanie. 28 listopada 2017 r. miasto podpisało umowę na dofinansowanie projektu „Słupskie kliny zieleni - urządzanie terenów zieleni na obszarze Miasta Słupska”.

Na wymienionych terenach będą nowe nasadzenia roślin, ogólnodostępne strefy do wypoczynku, grillowania; place zabaw dla dzieci; ścieżki spacerowe; biegostrada; miejsca pod siłownie zewnętrzne; montaż elementów małej architektury oraz wymiana nawierzchni utwardzonej. Celem jest zwiększenie powierzchni terenów zieleni miejskiej, tereny objęte projektem: 15,20 ha, a ponad 6 ha to nowy teren zielony.

Grzegorz Hilarecki

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gk24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.