Maciej Czerniak

Jeśli raz pobił, to nie przemoc? Projekt zmian na razie cofnięty

W jednej ze spraw o przemoc w rodzinie w 2018 roku w Bydgoszczy skazany został na 17 lat Dariusz W. Pobił 4-miesięczną córkę. Fot. Filip Kowalkowski/Archiwum W jednej ze spraw o przemoc w rodzinie w 2018 roku w Bydgoszczy skazany został na 17 lat Dariusz W. Pobił 4-miesięczną córkę.
Maciej Czerniak

Tylko trzy dni żył projekt nowej ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Zakładał, m.in., że jeśli sprawca tylko raz uderzył, np. żonę, czy dziecko, to nie jest to jeszcze podstawa do założenia Niebieskiej Karty.

Projekt noweli ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie pojawił się w Rządowym Centrum Legislacji 31 grudnia. Jeden z zapisów nie pozwalał na uznanie za przemoc jednorazowego aktu agresji wobec członka rodziny. Proponowano też, że tzw. Niebieska Karta mogłaby zostać założona tylko za zgodą ofiary przemocy.

„Wszczęcie procedury (...) może nastąpić bez zgody osoby doznającej przemocy domowej pod warunkiem, że grupa diagnostyczno-pomocowa w trakcie realizacji tej procedury uzyska pisemną zgodę tej osoby. W razie nieuzyskania zgody następuje zakończenie procedury „Niebieskiej Karty” - zakładał projekt, który wyszedł z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Interpelację w tej sprawie złożył wczoraj poseł Krzysztof Brejza (PO). Pytał premiera, dlaczego w noweli faktycznie nie uznaje się za przemoc domową zachowań takich, jak „szykanowanie, zastraszanie, czy też faktyczne pozbawianie wolności ofiary”.

Projekt noweli ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie pojawił się w Rządowym Centrum Legislacji 31 grudnia. O czym był? Dlaczego został wycofany? Czytaj w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 66% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Maciej Czerniak

W Gazecie Pomorskiej zajmuję się tematyką kryminalną, policyjną, jestem autorem relacji sądowych. Tym, co w mojej pracy najbardziej mnie pociąga i codziennie zadziwia, jest fakt, że najciekawsze historie zawsze pisze życie. Bywają bardziej niezwykłe od scenariuszy filmów. Nie tylko sensacyjnych.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gk24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.