Łukasz Gładysiak

Gross Jestin, czyli historia dawnego Gościna. Pierwsze wzmianki pochodzą z XIII w.

Kolejka wąskotorowa na dworcu w Gościnie. Na początku XX w. miejscowość była ważnym węzłem na drodze do Kołobrzegu Fot. Archiwum prywatne Kolejka wąskotorowa na dworcu w Gościnie. Na początku XX w. miejscowość była ważnym węzłem na drodze do Kołobrzegu
Łukasz Gładysiak

Założona przez cystersów wieś dziś jest drugim miastem kołobrzeskiego powiatu. Przedstawiamy dzieje Gościna.

Pierwsze wzmianki na temat współczesnego, drugiego miasta powiatu kołobrzeskiego pochodzą z lat trzydziestych XIII wieku.

Najpierw było Gostino

Nazwa „Gostino” pojawiła się w datowanym na rok 1238 dokumencie, w którym papież Grzegorz IX potwierdza, iż miejscowość oraz jej bezpośrednia okolica stanowią własność zakonu rycerskiego joannitów. Wspomniani zakonnicy, 22 lata po sporządzeniu pisma utworzyli w Gościnie chrześcijańską parafię. Zaczęto także budować świątynię, do której sprowadzono jeden z najstarszych dziś zabytków Ziemi Kołobrzeskiej - wykutą z wapienia gotlandzkiego chrzcielnicę w kształcie kielicha.

Cystersi robią porządki

11 sierpnia 1290 r. władanie nad wsią przejęli cystersi z meklemburskiego klasztoru w Doberman. Porządkując stosunki prawne i gospodarcze wprowadzali oni w pełni w czyn porządki rodem z Niemiec, zamykając w zasadzie słowiański okres dziejów Gościna. To, że taki był, jak twierdzą językoznawcy, doszukać się można w toponimii miejscowości - jej nazwa pochodzić ma od imienia Gościmir. Analizując ten temat dalej warto dodać, że ewolucji poddawana była także ta, właściwa dla okresu niemieckiego. W średniowiecznych źródłach spotkać można zapis „Yestin”, „Iestin”, a od 1334 r. - „Gross Jestin”. Ostatnia nazwa używana była przez kolejne przeszło 600 lat.

Osada nad Gościnką

W połowie XIV w. mnisi sprzedali wieś radzie miejskiej w Kołobrzegu i to właśnie z tym miastem przez kolejne wieki wiązała się historia osady nad Gościnką. Podobnie jak całe Pomorze Zachodnie, po zakończeniu obrad sejmu ziemskiego w Trzebiatowie, zwołanego w 1534 r., mieszkańcy prezentowanej miejscowości, tak samo jak przeważająca większość ich rodaków z Pomorza Zachodniego, przyjęła luteranizm. W 1611 r. rozpoczęto rozbiórkę starego kościoła, stawiając nowy, po modyfikacjach przeprowadzonych głównie w XIX w. istniejący do dnia dzisiejszego.

Tragiczna w skutkach dla Gościna okazała się drenująca Europę w latach 1618-1648, wojna trzydziestoletnia. W jej wyniku populacja wsi i całości Ziemi Kołobrzeskiej spadła o ponad 60 proc.

Znamienity gość

W XVII w. Gross Jestin odwiedził za to znamienity gość - w 1690 r., podczas objazdu dóbr pomorskich, we wsi zatrzymał się sam elektor brandenburski, Fryderyk III Hohenzollern. Przed wizytą władcy, z kasy kołobrzeskich rajców sfinansowano remonty dróg oraz mostu na Goścince. Jak zanotował jeden z XVIII-wiecznych badaczy regionu, Ludwig Wilhelm Brueggeman, w czasach jemu współczesnych, społeczność dzisiejszego, drugiego miasta powiatu kołobrzeskiego tworzyli mieszkańcy i pracownicy 16 folwarków. Mieli oni już za sobą kilka kolejnych konfliktów zbrojnych, w tym rosyjskie oblężenia doby wojny siedmioletniej.

W 1807 r. żołnierze obcych armii ponownie pojawili się w Gościnie. Tym razem przez okolicę maszerowała Wielka Armia Napoleona Bonapartego, której cel stanowiła Twierdza Kołobrzeg. W samej wsi ulokował się w tym czasie sztab dywizji włoskiej. Pojawił się w niej także sam zwierzchnik tego zgrupowania i pierwszy dowódca oblężenia Kołobrzegu, w latach 1800-1804 minister wojny Republiki Włoskiej, generał Pietro Teulie.

Koszalińska rejencja

Po wojnach napoleońskich Gross Jestin znalazła się w granicach utworzonej w 1816 r. w miejsce dotychczasowego Kreis Fuerstentum, rejencji koszalińskiej (Regierungsbezirk Coeslin). Miasto powoli zmierzało w kierunku nowej ery w dziejach Pomorza. W skali lokalnej za nowe otwarcie uznać można dzień 1 września 1872 r., kiedy to do życia powołano powiat ziemski Kołobrzeg-Karlino (Landkreis Kolberg-Koerlin). Urzędnicy rezydowali we wsi od jesieni dwa lata później; w biurze filialnym gromadzono przede wszystkim informacje o narodzinach, zgonach oraz zawartych na miejscu małżeństwach.

Czasy prosperity

Czas prawdziwego prosperity przyniósł mieszkańcom Gościna przełom XIX i XX w. W 1895 r. uruchomiono odnogę kołobrzeskiej linii kolei wąskotorowej, wiodącą właśnie do Gross Jestin. Tym samym środkiem transportu można było odtąd dotrzeć również do Rymania i Sławoborza. 14 lat później szlak sięgnął Pobłocia Wielkiego, a w 1915 r. - Karlina, przez co wieś stała się istotnym na Pomorzu Środkowym węzłem wąskotorówki. Kolej dawała też stałą pracę 16 mieszkańcom miejscowości.

W 1902 r. w Gościnie otwarto największy, miejscowy zakład pracy - mleczarnię. 9 lat później całość wsi została zelektryfikowana. Rozwoju nie zahamowała I wojna światowa. Po jej zakończeniu Gross Jestin i najbliższa okolica stały się w zasadzie samowystarczalne. W miejscowości działały dwa młyny (w tym jeden wodny), a w zakładach rzemieślniczych produkowano między innymi popularne na Pomorzu Środkowym chodaki. Przy głównym placu działały dwie restauracje, kolejna, przy dworcu, żywiła przede wszystkim przyjeżdżających koleją.

Lata dwudzieste zaznaczyły się też budową nowej szkoły z 6 nauczycielami i 300 uczniami oraz założeniem spółdzielni mieszkaniowej. Część gościnian swobodnie korzystać mogła także z telefonu. Już w okresie hitlerowskim powstała biblioteka z czytelnią i księgarnią. Dorocznie organizowano także wielki festyn z wyborem mistrza miejscowego związku strzeleckiego. Przyjeżdżały trupy teatralne i cyrkowe. W 1938 r. fetowano 700-lecie istnienia miejscowości. Gościli w niej także żołnierze kołobrzeskiego garnizonu, na przykład przy okazji improwizowanych manewrów w okolicy.

Rdzenni Niemcy

Krótko przed wybuchem II wojny światowej Gross Jestin zamieszkiwało blisko 2,4 tys. osób. Większość z nich była pochodzenia rdzennie niemieckiego, choć w książce adresowej z lat trzydziestych pojawiają się także takie nazwiska jak Mischikowski, Moschinski, Schlagowski czy Nowak. 98 proc. gościnian deklarowało przynależność do kościoła luterańskiego; zaledwie 1 proc. stanowili katolicy, a niespełna 0,5 proc. - Żydzi.

Przez większą część II wojny światowej, Gościno pozostawało na dalekim zapleczu frontu. Zagrożenie ze strony Armii Czerwonej dostrzeżono w miejscowości dopiero jesienią 1944 r., kiedy trwała już walna ofensywa radziecka. W lutym roku kolejnego żołnierze z gwiazdami na hełmach znaleźli się na rogatkach, by ostatecznie zająć wieś, czasowo obsadzoną między innymi przez francuskich SS-manów, w pierwszych dniach marca. Stąd wyruszyli dalej, wraz z 1. Armią Wojska Polskiego, zdobywać Festung Kolberg.

Wiosną 1945 r. do Gościna, nazywanego wówczas Gostyniem Pomorskim albo Gostrzyniem (dzisiejsza nazwa nadana została urzędowo w 1946 r.) napływać zaczęli pionierzy z centralnej i wschodniej Polski. Wśród nich był między innymi zakonnik z Lwowa, ks. Władysław Horomański, który rozpoczął we wsi organizacją kościoła katolickiego. Szczęśliwie, wojenna zawierucha ominęła niemal wszystkie gościńskie zabudowania, z których korzysta także współczesna społeczność, nie wsi, lecz miasta.

Łukasz Gładysiak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.