Jakub Roszkowski

Główne zejście na plażę w mieleńskiej dzielnicy Unieście zamknięte

Płotek z tabliczką informującą, że „Przejścia nie ma”, stanął na  początku września. W tym tygodniu ma już zniknąć Fot. Jakub Roszkowski Płotek z tabliczką informującą, że „Przejścia nie ma”, stanął na początku września. W tym tygodniu ma już zniknąć
Jakub Roszkowski

Zaraz po wakacjach, przed zejściem na plażę w mieleńskiej dzielnicy Unieście, stanęła metalowa barierka. Dlaczego? Podejrzeń było mnóstwo.

„Uwaga! Przejścia nie ma” - i tyle, żadnych dodatkowych informacji. Żółta tabliczka ostrzegawcza zawisła na nowo postawionym, metalowym płotku przed głównym zejściem na plażę w dzielnicy Unieście w Mielnie. Płotek został dodatkowo zabezpieczony łańcuchem, a przed nim pojawiła się jeszcze, na ziemi, pilśniowa płyta. I tyle. Przejść rzeczywiście nie można. Można, co najwyżej, przeskoczyć płotek. Ale, co ciekawe, z drugiej strony, będąc na plaży, też można dojść do płotka. Po co więc to wszystko ustawiono?

Pozostało jeszcze 59% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Jakub Roszkowski

Białogard, Mielno i okolice, ale także Koszalin i powiat koszaliński to miejsca, o których piszę przede wszystkim. Analizuję rynek paliw w regionie, trzymam rękę na pulsie w sprawie pogody, wakacji i biznesu.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gk24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.