Felieton. Kilka słów o sztuce wojny. Z wirusem

Czytaj dalej
Fot. Konrad KozłOwski/Polskapress
Jerzy Sułowski

Felieton. Kilka słów o sztuce wojny. Z wirusem

Jerzy Sułowski

Toczymy dziś wojnę - mówią lekarze. Walczymy z przeciwnikiem, który jest liczny, niewidzialny i dysponuje skuteczną bronią. Żeby się przed nim obronić, wygrać wojnę, warto przypomnieć zasady spisane 2600 lat temu w starożytnych Chinach.

Trakt „Sztuka wojny” autorstwa Sun Tzu kiedyś był lekturą generałów największych armii, we współczesnym nam świecie ponownie odkryli go autorzy podręczników dla menedżerów. Co jest w nim ponadczasowego?

Poniżej trzy okoliczności, dzięki którym można, zdaniem gen. Sun Tzu, osiągnąć zwycięstwo:

Pytanie do rządzących: Czy przygotowali siebie i nas, do tej wojny z wirusem? Czy wokół siebie mają najlepszych fachowców, a nie pochlebców i potakiwaczy? Czy działali rozważnie przestrzegając, że wroga nigdy nie wolno lekceważyć, szczególnie wtedy, gdy sprawia pozory odwrotu?

Przed laty wpadł mi w ręce artykuł Grzegorza Burtana, który pisał, że sens traktatu Sun Tzu kręci się wokół starannie, krok po kroku, przygotowanej strategii walki - bez niej każdy przywódca jest na straconej pozycji. Bo nie da się realizować planów, których się nie sporządziło.

Jerzy Sułowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gk24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.