Drgania w blokach, ewakuacja, mikrowybuchy na budowie S6

Czytaj dalej
Fot. Radosław Brzostek
Marzena Sutryk

Drgania w blokach, ewakuacja, mikrowybuchy na budowie S6

Marzena Sutryk

Podczas poniedziałkowej akcji ewakuowano około tysiąca lokatorów. Na stacji paliw MZK zaparkowały autobusy, tam podawano ciepłe napoje. O godz. 22 mieszkańcy mogli wrócić do domów.

Tego dnia zadrżały wieżowce przy ul. Władysława IV. Pojawiło się podejrzenie, że to z powodu mikrowybuchów, które są prowadzone na pobliskim placu budowy obwodnicy Koszalin - Sianów w ramach drogi ekspresowej S6. To metoda stosowana podczas zagęszczania podłoża. Wykonawcy przyznali, że tego dnia nasilenie detonacji było wyjątkowe duże, właśnie między godziną 17 a 19.

Po ewakuacji, na niecałą godzinę, w blokach zamontowano dwa urządzenia sejsmograficzne. Miały rejestrować ewentualne drgania. Po godzinie 22 stwierdzono, że mieszkańcy mogą bezpiecznie wrócić do domów.

W środę o godzinie 11 zgodnie z zapowiedzią na placu budowy S6 przeprowadzono kilka próbnych mikrowybuchów. Mieszkańcy wieżowców, z którymi rozmawialiśmy po tej próbie, twierdzili, że w tym samym czasie odczuli drgania, a także kołysanie, zwłaszcza na 8. i 9. piętrze. W tym samym czasie ewentualne drgania w blokach rejestrował sejsmograf. Jeszcze tego samego dnia ogłoszono wyniki badań prowadzonych podczas mikrowybuchów. Według nich wystrzały na terenie budowy obwodnicy S6 nie mają wpływu na wieżowce przy ul. Władysława IV. - Urządzenia wykazały, że oddziaływanie mikrowybuchów jest dużo poniżej normy. To oznacza, że metoda jest bezpieczna, budynki nie są zagrożone - mówił Tadeusz Bogucki, który nadzoruje ten zakres prac z ramienia wykonawcy.

Czytaj > Ogłoszono wyniki badań prowadzonych podczas mikrowybuchów w Koszalinie

Z drugiej strony inżynier kontraktu Lech Grodzicki podkreślał, że nie można lekceważyć sygnałów od mieszkańców. Zwłaszcza, że po przeprowadzonej próbie były zgłoszenia do straży pożarnej, że drgania, a raczej kołysanie w budynkach były znowu odczuwalne. - Konieczne jest w tej sytuacji przeprowadzenie badań odchyleń budynków - mówił.

Na razie prace z wykorzystaniem mikrowybuchów zostały wstrzymane. Inwestor, czyli Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, zażyczyła sobie pełnego raportu na temat prac. Decyzja, co dalej z budową, czy odchylenia wieżowców będą także badane, czy dotychczasowa metoda zagęszczania podłoża zostanie zastąpiona inną? O tym fachowcy mają dyskutować i decydować w przyszłym tygodniu.

Po tym, co się zdarzyło w poniedziałek, otrzymaliśmy też sygnały od mieszkańców Skwierzynki, którzy mocno narzekają na uciążliwości związane z budową S6. - Wystrzały są prowadzone w celu zagęszczenia gruntu. Najgorsze jest to, że mocno są odczuwalne w domach w m. Skwierzynka, chałupy się trzęsą. Nikt nie poinformował mieszkańców o takich pracach, a ni o tym, jakie będą skutki. Mój 2-letni dom już ma pęknięcia od tych trwających tygodniowych wystrzałów - napisał jeden z Czytelników. W podobnym tonie otrzymaliśmy też sygnał od sołtys Skwierzynki Haliny Gnacińskiej: - Mieszkańcy wsi skarżą się, że ich domy trzęsą się i ulegają uszkodzeniom, a ściany pękają, spadają przedmioty z mebli i ludzie odczuwają wyraźne drgania domów i ziemi.

Próbne wybuchy na budowie obwodnicy Koszalin-Sianów

Ewakuacja w Koszalinie. Mieszkańcy o wstrząsach

Ewakuacja wieżowców przy ulicy Władysława IV

Marzena Sutryk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gk24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.