Rajmund Wełnic

Bursa katolicka w Szczecinku ma ćwierć wieku, jej mury opuściło w tym czasie 250 wychowanków

Kaplica w bursie, od lewej Robert i Kamil, wychowankowie bursy, oraz ksiądz Zbigniew Woźniak, dyrektor placówki Fot. Rajmund Wełnic Kaplica w bursie, od lewej Robert i Kamil, wychowankowie bursy, oraz ksiądz Zbigniew Woźniak, dyrektor placówki
Rajmund Wełnic

Bursa katolicka - jedyna w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej - świętowała wczoraj 25-lecie istnienia.

Początki bursy im. św. Stanisława Kostki w Szczecinku sięgają roku 1993, gdy parafia na osiedlu Zachód doczekała się nowej świątyni i plebanii, a zostały niewykorzystane stare sale katechetyczne i plebania.

Bursę, prowadzoną przez Caritas diecezji, powołał do życia ówczesny biskup Czesław Domin i tak od ćwierćwiecza wpisuje się ona szczecinecki pejzaż. Do dziś opuściło ją blisko 250 wychowanków.

Pozostało jeszcze 66% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Rajmund Wełnic

Z lokalną prasą - najpierw Głosem Pomorza, a następnie Głosem Koszalińskim - jestem związany od 1995 roku. Mam to szczęście, że mogę pisać o swoich pięknych rodzinnych stronach - Szczecinku i powiecie szczecineckim. Wolny czas "pożerają" mi obecnie pociechy (Zuzia, 2009) i Felek (2015). Zaciekły kibic piłkarski.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gk24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.