Maciej Czerniak

Będzie nowa służba do kontroli... służb

Nowa służba Biuro Nadzoru Wewnętrznego ma działać na wyższym szczeblu niż obecnie istniejące w policji i Straży Granicznej biura spraw wewnętrznych. Fot. Anna Kaczmarz Nowa służba Biuro Nadzoru Wewnętrznego ma działać na wyższym szczeblu niż obecnie istniejące w policji i Straży Granicznej biura spraw wewnętrznych. BNW będzie podlegało ministrowi.
Maciej Czerniak

Rząd przyjął projekt ustawy o nowym urzędzie. Biuro Nadzoru Wewnętrznego ma pilnować innych służb. - To będzie fikcja - mówią krytycy.

- Najskuteczniejsza kontrola służb jest wtedy, gdy prowadzą ją niezwiązane z nimi podmioty, czyli na przykład sądy, niezależne think-tanki czy organizacje społeczne - mówi Wojciech Klicki z Fundacji Panoptykon zajmującej się badaniem poziomu kontroli i nadzoru w społeczeństwie.

Upolitycznienie służb?

Klicki przywołuje słowa dr. Krzysztofa Liedela z Centrum Badań nad Terroryzmem Collegium Civitas, który zaznacza, że służby powinny być niezależne i apolityczne: - Myślę, że przez te wszystkie lata, od 1989 roku, właśnie do tego zmierzaliśmy. Pomysł, według którego polityk ma nadzorować i ingerować bezpośrednio w działanie służb, jest nielogiczny i pozbawiony sensu.

A chodzi o planowane powołanie nowej służby. Oprócz działających obecnie Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Biura Ochrony Rządu i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego powstać ma Biuro Nadzoru Wewnętrznego.

W ubiegłym tygodniu projekt ustawy powołującej nową formację został przyjęty na posiedzeniu Rady Ministrów. Powstać ma nowy organ nadzoru, podległy bezpośrednio ministrowi, inspektor nadzoru wewnętrznego. Samo BNW powstanie w strukturach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Ma pomóc - jak wynika z projektu - egzekwować „odpowiednie standardy pracy służb mundurowych”.

„Zwalczać w zarodku”

Co to oznacza w praktyce? Nowa służba ma się zająć wszelkimi nieprawidłowościami w pracy innych formacji, w tym przypadkami łamania prawa czy naruszenia etyki zawodowej. Kontrola obejmie policję, Straż Graniczną i Państwową Straż Pożarną oraz BOR. BNW ma sprawdzać, czy kandydaci na wyższe stanowiska w służbach nie popełniali nadużyć lub nie przekraczali swoich kompetencji.

- Służby mundurowe są szczególnie narażone na korupcję - dowiadujemy się w MSWiA. - Bez należytego nadzoru pojawia się groźba nadużyć. Biuro Nadzoru Wewnętrznego pomoże zwalczać takie negatywne zjawiska jeszcze w zarodku - informuje biuro rzecznika resortu.

Biuro wyższego szczebla

W skład BNW wejdzie 35 inspektorów oddelegowanych z policji i Straży Granicznej. Wspierać ich będą również strażacy i funkcjonariusze BOR.

- Minister spraw wewnętrznych i administracji nie miał dotąd realnych instrumentów do sprawowania nadzoru nad podległymi służbami - to stanowisko biura rzecznika resortu.

Sam minister Mariusz Błaszczak mówi: - Służby muszą działać w sposób przejrzysty, a minister musi mieć nad nimi realny, a nie tylko teoretyczny nadzór. Mundurowi mają szerokie uprawnienia wobec obywateli, dlatego Polacy mają prawo oczekiwać, że pracują oni zgodnie z najwyższymi standardami - dodaje szef MSWiA.

Biuro Nadzoru Wewnętrznego ma prowadzić czynności operacyjno-rozpoznawcze, prowadzić postępowania dyscyplinarne i wyjaśniające. Ponadto ma „dokonywać rozpoznawania”, zapobiegać i wykrywać przestępstwa popełniane przez ich funkcjonariuszy i pracowników.

Zarówno w policji, jak i w Straży Granicznej działają już biura spraw wewnętrznych. Mają pozostać osobnymi jednostkami nadzorowanymi przez ministra. Ich zadania pozostaną jednak niezmienione. BNW będzie działać niezależnie od nich, na wyższym szczeblu.

- Biuro ścigać ma funkcjonariuszy nie tylko za przestępstwa, ale też za nieprecyzyjne „naruszenie zasad etyki zawodowej”. Czy nie doprowadzi to do sytuacji, w której każdy ze stu tysięcy policjantów, również ich rozmówcy, rodzina, przyjaciele będą mogli być podsłuchiwani w bliżej nieokreślonych sytuacjach - zastanawia się Wojciech Klicki.

Maciej Czerniak

W Gazecie Pomorskiej zajmuję się tematyką kryminalną, policyjną, jestem autorem relacji sądowych. Tym, co w mojej pracy najbardziej mnie pociąga i codziennie zadziwia, jest fakt, że najciekawsze historie zawsze pisze życie. Bywają bardziej niezwykłe od scenariuszy filmów. Nie tylko sensacyjnych.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gk24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.