Krzysztof Bednarek

Archeolodzy szukają śladów Słowian nad jeziorem Drawsko

Sondażowe prace archeologiczne na półwyspie Sulibórz nad jeziorem Drawsko prowadzą archeolodzy z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. To ta sama grupa, która Fot. Starostwo Drawsko Sondażowe prace archeologiczne na półwyspie Sulibórz nad jeziorem Drawsko prowadzą archeolodzy z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. To ta sama grupa, która kilkanaście lat temu dokonała sensacyjnych odkryć w gminie Drawsko
Krzysztof Bednarek

Badania prowadzone są na lądzie i w wodzie.

Archeolodzy zainteresowali się półwyspem Sulibórz na jeziorze Drawsko. Właśnie trwają tam sondażowe wykopaliska. Prace prowadzą badacze pod egidą Uniwersytetu Mikołaja Kopernika z Torunia. Przewodzi im prof. Wojciech Chudziak, dyrektor Instytutu Archeologii na UMK, wraz z grupą najlepszych nurków - archeologów w Polsce. W pracach pomaga także Ekipa Akcji „Jezioro Tajemnic”.

Na znaleziska na półwyspie Sulibórz, który dawniej najprawdopodobniej był wyspą, a dziś nazywany jest także „Wyspą Harcerską”, niezależnie od siebie natrafili muzealnicy z Koszalina (w 2015 r.) i poszukiwacze w ramach Akcji „Jezioro Tajemnic” (w 2016 r.). Tym ostatnim pomógł przypadek, gdy podczas wizyty na półwyspie natknęli się na rozgrzebaną przez dziki ziemię. Wystawały z niej fragmenty ceramiki.

Wkrótce okazało się, że nie tylko pod powierzchnią ziemi, ale również w wodzie znajdują się liczne pozostałości w postaci głęboko wbitych pali z tzw. czarnego dębu. To zwróciło uwagę archeologów z Torunia, którzy wcześniej prowadzili badania w miejscowości Żółcin nad jeziorem Zarańsko i dokonali tam niezwykłe interesujących odkryć. Tak zwana Wyspa Świętych Koni w Żółcinie, to dobrze zachowane miejsce kultu pogańskiego.

- Na półwyspie Sulibórz też mogła istnieć średniowieczna osada graniczna lub emporium handlowe - uważa prof. Chudziak.

- To miejsce leżało na szlaku wiodącym do ówczesnej Polski.Są przypuszczenia, że przez jezioro Drawsko mogła biec trasa przemytnicza od strony Kołobrzegu i Połczyna Zdroju, w kierunku żeglownej wówczas rzeki Drawy. Jednak na ostateczne wnioski jest jeszcze za wcześnie.

Szpiczaste wzgórze nad zatoką

O istnieniu pradawnych siedlisk ludzkich w rejonie jeziora Drawsko świadczą znaleziska, których dokonano jeszcze w XIX wieku. W pobliżu Siemczyna znajduje się stanowisko archeologiczne z epoki brązu. W 1883 r. przy wielkim głazie znajdującym sie przy małej żwirowni, leżącej nieopodal jeziora Drawsko, właściciel ziemski o nazwisku Kurth odkrył naszyjniki z brązu, które miały formy kunsztownie zdobionych pierścieni.

Nad zatoką w rejonie Piaseczna wznosi się zagadkowe szpiczaste wzgórze z pozostałościami, które zaliczyć należy do tzw. kultury łużyckiej. Niemcy nazywali to wzgórze Hausbeckenberg, czyli Góra Miednicowa. Na polach przylegających do zatoki odkryte zostały starożytne grobowce z różnych okresów historycznych. Badania archeologiczne wskazują, że w rejonie jeziora Drawsko występowały dość liczne osady słowiańskie o charakterze obronnym lub otwartym.

Mówimy o okresie poprzedzającym kolonizację tych terenów na prawie niemieckim, która nastąpiła na przełomie XIII i XIV w.

Słowiańska Kącina nad Zarańskiem

W tej części przypomnimy odkrycia, jakich w 2003 r. archeolodzy z Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu pod kierunkiem prof. Wojciecha Chudziaka dokonali nad jeziorem Zarańsko. Po dokładnym przebadaniu niewielkiej wyspy na jeziorze okazało się, że była tam kiedyś położona pogańska świątynia zwana kąciną, którą użytkowano w okresie od IX do XI w.

Wyspa była wtedy wybrukowana, a jej centralnym punktem mógł być wielki kamień, który był prawdopodobnie ołtarzem ofiarnym. Przyjęło się mówić o tym miejscu kultu jako o Wyspie Świętych Koni, gdyż na głębokości kilku metrów płetwonurkowie odnaleźli znakomicie zachowane szkielety koni. Zwierzęta te składano prawdopodobnie w ofierze. Koń odgrywał szczególną rolę w pogańskiej mitologii, gdyż miał łączyć świat ludzi ze światem bogów.

Niezywkła wyspa kryje też inną tajemnicę: wokół niej odkryto setki pali dębowych, które stanowią pozostałość dawnego drewnianego nadbrzeża i pomostów ( teraz na podobne pale natrafiono wokół półwyspu Sulibórz - dop. aut.). Była to z pewnością przystań, gdzie przybijały liczne łodzie dawnych Sło- wian. W mule odnaleziono wiele cennych zabytkowych przedmiotów, w tym wagę z ciężarkami i monety, co prowadzi do wniosku, że możemy mieć do czynienia z wczesnośredniowiecznym targowiskiem. Ponadto w pobliżu naukowcy znaleźli ślady osady obronnej, która mogła być połączona z wyspą mostem.

Intrygującym znaleziskiem jest krzyż z wizerunkiem ukrzyżowanego Chrystusa. Jest to z pewnością najstarszy zabytek związany z chrześcijaństwem odkryty w powiecie drawskim. Badania kąciny i targowiska, a także badania innej osady znajdującej się na pobliskim jeziorze Gągnowskim sprawiły, że tereny wokół Żółcina, podkreślając wagę znaleziska, zaczęto nazywać wczesnośredniowiecznym Bis-kupinem.

* Źródła: J. Leszczełowski „Piętnastka powiatu drawskiego”, „Henrykowscy Golczowie”

Krzysztof Bednarek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gk24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.