Krzysztof Marczyk

12 x naj w koszalińskim sporcie tego roku

12 x naj w koszalińskim sporcie tego roku       Fot. Fot. J. Wójcik/R.Brzostek/K. Bednarek/Archiwum
Krzysztof Marczyk

Mijający rok przyniósł w regionie sporo wyjątkowych wydarzeń. Postanowiliśmy wybrać najciekawsze i przypomnieć je w formie specjalnego - i czysto subiektywnego - zestawienia. Dziś część 1.

1. Największe sukcesy - Małgorzata Hołub-Kowalik

Ten rok, biorąc pod uwagę tylko sport, należał do niej. To prawdziwa ambasadorka naszego regionu jeśli chodzi nie tylko o lekkoatletykę na najwyższym poziomie. Żaden ze sportowców mieszkających w Koszalinie i okolicznych powiatach pod kątem tegorocznych osiągnięć, czy prestiżu imprez, w których brał udział, nie może się z Hołub-Kowalik równać.

Drugie miejsce podczas Halowych mistrzostw świata w Birmingham, w sztafecie 4×400 m. Mistrzostwo Polski udekorowane rekordem życiowym na dystansie 400 m (51,18 s - to czwarty wynik w historii kraju w biegu kobiet na tym dystansie). Półfinał w biegu na 400 m podczas Mistrzostw Europy w Berlinie. Wreszcie złoto w sztafecie podczas tej samej imprezy. Aniołki trenera Matusińskiego, z koszalinianką w składzie, pokazały moc. Nic dziwnego, że w prestiżowym dorocznym rankingu polskich lekkoatletów przygotowywanym przez przez magazyn Sport i Polski Związek Lekkiej Atletyki, tzw. Złote Kolce, Hołub-Kowalik znalazła się na 9. pozycji. Wyprzedziły ją jeszcze potężniejsze w tym momencie polskiego sportu nazwiska, jak choćby Anita Włodarczyk, Justyna Święty-Ersetic, czy Sofia Ennaoui, ale to akurat żadna ujma, a wręcz nobilitacja, by w tak zacnym otoczeniu się znaleźć. Całą tą imponującą wyliczankę ciężko będzie przebić w kolejnych latach kariery, ale jednego można być pewnym: Małgorzata nie odpuści i jeszcze niejeden medal do swojej kolekcji dołoży.

2. Największy smutek - koniec sezonu Romany Roszak

Ten rok miał należeć do niej. Miała królować na parkietach piłki ręcznej - nie tylko ligowych, ale i europejskich, w barwach reprezentacji Polski. I nic nie zapowiadało dramatu. Roszak była wiodącą postacią Energi AZS Koszalin. Do pewnego momentu liderką klasyfikacji strzelczyń. Zawodniczką, która potrafiła wziąć ciężar gry na siebie i odwrócić losy rywalizacji. Taką, która zaczęła przerastać umiejętnościami nie tylko swój zespół, ale i resztę ligi. Nieuniknione wydawało się to, że 24-letnia Romka będzie po sezonie kontynuować karierę w silnej lidze na zachodzie. Widać było tę lekkość i swobodę poruszania się po parkiecie, szukanie niekonwencjonalnych rozwiązań, a podparte to wszystko było ciężką pracą i ambicją. I właśnie ambicja ją zdradziła.

Była końcówka października, konsultacja szkoleniowa reprezentacji Polski. Podczas towarzyskiej gierki w piłkę nożną Roszak w niegroźnej wydawałoby się sytuacji wygięła nogę. Po wstępnych diagnozach okazało się, że więzadło lewego kolana jest naderwane, a nie całkowicie przerwane. Po dwóch tygodniach rekonwalescencji Roszak znów wyszła na parkiet, tym razem występując w meczu ligowym ze Startem Elbląg. Nie dograła tego spotkania do końca. A pomeczowe diagnozy lekarzy - zarówno reprezentacyjnego, jak i klubowego - okazały się bezlitosne: zerwanie więzadła krzyżowego lewego kolana oznacza kilka miesięcy przerwy od gry i stracony cały sezon. Roszak nie zobaczymy już więc w tym sezonie zarówno w barwach reprezentacji Polski (przez uraz nie mogła wspomóc swych koleżanek w Mistrzostwach Europy we Francji) oraz w drużynie Energi AZS Koszalin.

3. Najmłodsi na boiskach - Puchar Tymbarku i awans AP Bałtyku do CLJ U-15

Młodsze roczniki Bałtyku Koszalin w tym roku mają powody do radości. Na przełomie kwietnia i maja historyczny sukces odnieśli w finałach 18. edycji turnieju „Z podwórka na stadion o Puchar Tymbarku” chłopcy z zespołu UKS SP7 AP Bałtyk Koszalin.

Najpierw podopieczni trenerów Piotra Stołowskiego, Bartłomieja Kuniczuka Łukasza Korszańskiego, Wiktora Butryma i Waldemara Sołka po zdobyciu tytułu mistrza województwa zachodniopomorskiego (rocznik 2006 i młodsi, U-12), okazali się również najlepszymi w finale ogólnopolskim w Warszawie! Warto podkreślić, że są pierwszym zespołem z zachodniopomorskiego, który wygrał te rozgrywki w kat. U-12. Dodajmy, że wygrany 3:1 mecz finałowy z Jedynką Krasnystaw odbył się na stadionie PGE Narodowym i był na żywo pokazywany w Polsacie Sport. Chłopcy z mistrzowskiej drużyny trenują w drużynach Akademii Piłkarskiej Bałtyk Koszalin roczników 2004, 2005-2006 oraz 2007-2008.

W listopadzie zespół trampkarzy starszych Bałtyku Koszalin prowadzony przez Łukasza Korszańskiego i Krzysztofa Karpowicza w dwumeczu z Jaguarem Gdańsk wywalczył awans do rozgrywek Centralnej Ligi Juniorów do lat 15. Przypomnijmy, że rywalizacja w rozgrywkach CLJ U-15 rozpocznie się na wiosnę 2019 r. W zmaganiach uczestniczyć będą 32 najlepsze z tego rocznika zespoły podzielone na cztery grupy. Po rozegraniu dwóch rund zwycięzcy grup awansują do półfinałów mistrzostw Polski.

4. Najwięksi pasjonaci - Trio Basket Koszalin

To było coś z niczego. Osiem lat temu grupa pasjonatów koszykówki postanowiła zorganizować wakacyjny turniej koszykówki ulicznej. Od słowa do słowa, do drzwi do drzwi, z wykorzystaniem kontaktów w środowisku koszykarskim w Koszalinie, udało się rzecz doprowadzić do szczęśliwego finału. Dziś, po kilku latach, można śmiało napisać, że to jedna z największych tego typu imprez w kraju. Za jej organizację odpowiadają młodzi mieszkańcy Koszalina, miłośnicy koszykówki w wydaniu halowym oraz ulicznym. Jak sami podkreślają, zaczynali od zera, by po sześciu edycjach Trio Basket Koszalin o turnieju mówiła cała streetballowa Polska. Turniej koszykarskich trójek, koncerty czołowych polskich raperów oraz wiele innych atrakcji - na terenach Sportowej Doliny odbyło się już osiem edycji imprezy Trio Basket Koszalin, a to oczywiście nie koniec.

O wielkim zainteresowaniu udziałem w imprezie może świadczyć fakt, że od kilku lat zapisy maksymalnie 40 drużyn do turnieju nie trwają dłużej niż... 30 minut. Tegoroczna edycja była rekordowa także pod względem frekwencji, a w lipcowe popołudnie Sportową Dolinę odwiedzały kilkutysięczne tłumy, nie tylko sympatycy koszykówki. W martwym sportowo wakacyjnym okresie tego typu wydarzenie to przysłowiowy strzał w dziesiątkę, a raczej czysty rzut za trzy punkty.

Krzysztof Marczyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gk24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.